Ratujemy
Dajemy chłopcu bezpieczne miejsce wtedy, gdy najbardziej go potrzebuje. Czasem trafia do nas z ulicy, czasem przywozi go policja lub opieka społeczna. Najważniejsze jest to, żeby pierwszej nocy wiedział, że jest bezpieczny.

RESCUE • RESTORE • REUNITE
Dom, który pomaga wrócić do domu.
Każdego dnia mieszka z nami około stu chłopców. Niektórzy trafili do nas prosto z ulic Lusaki. Inni zostali przywiezieni przez policję, opiekę społeczną albo ludzi, którzy po prostu nie potrafili przejść obojętnie obok dziecka potrzebującego pomocy. W Domu Nadziei dostają bezpieczne miejsce do życia, regularne posiłki, opiekę i możliwość nauki. Przede wszystkim jednak staramy się pomóc im odzyskać to, co w dzieciństwie powinno być czymś oczywistym – poczucie bezpieczeństwa, normalność i ludzi, na których mogą polegać. Dlatego od pierwszych dni pobytu chłopca zaczynamy również szukać jego rodziny. Jeśli uda się ją odnaleźć i powrót jest możliwy, przygotowujemy go krok po kroku. Bo Dom Nadziei nie ma zastępować rodziny. Ma pomóc dziecku do niej wrócić.
Dom Nadziei w Lusace
Dom Nadziei – St. Lawrence Home of Hope – działa w Lusace, stolicy Zambii. Przyjmujemy chłopców, którzy żyli na ulicy, zostali porzuceni, zagubili się, doświadczyli przemocy albo z innych powodów nie mogą bezpiecznie pozostać tam, gdzie mieszkali. Kiedy chłopiec do nas trafia, najpierw potrzebuje rzeczy bardzo zwyczajnych: miejsca do spania, kąpieli, czystych ubrań, jedzenia, opieki medycznej i spokoju. Potem przychodzi czas na szkołę, odbudowanie codziennego rytmu i rozmowę o tym, co wydarzyło się wcześniej. W tym samym czasie staramy się odnaleźć i nawiązać kontakt z jego rodziną.
Dajemy chłopcu bezpieczne miejsce wtedy, gdy najbardziej go potrzebuje. Czasem trafia do nas z ulicy, czasem przywozi go policja lub opieka społeczna. Najważniejsze jest to, żeby pierwszej nocy wiedział, że jest bezpieczny.
Regularne posiłki, szkoła, opieka medyczna, rozmowy, sport, zabawa i zwyczajny rytm dnia pomagają chłopcom odzyskać równowagę. Dla wielu z nich jest to również czas nadrabiania zaległości szkolnych i ponownego uczenia się zaufania do dorosłych.
Jeśli odnajdziemy rodzinę i upewnimy się, że powrót będzie bezpieczny, zaczynamy przygotowania. Najpierw są rozmowy i wizyty, później – jeśli wszystko przebiega dobrze – chłopiec może spędzić krótki czas w domu. Dopiero po wspólnej ocenie podejmujemy decyzję o powrocie na stałe. Nie chodzi o to, żeby chłopca po prostu odwieźć do rodziny. Chodzi o to, żeby miał realną szansę w niej pozostać.
Dla dziecka, które żyło na ulicy, przyjście do Domu Nadziei jest dopiero początkiem.
Odnalezienie rodziny nie zawsze oznacza, że chłopiec może od razu wrócić do domu. Czasem trzeba najpierw zmierzyć się z przemocą, zaniedbaniem, biedą, konfliktami rodzinnymi lub innymi problemami, które sprawiły, że dziecko znalazło się na ulicy. Odbudowanie zaufania i przygotowanie zarówno dziecka, jak i jego rodziny do ponownego wspólnego życia wymaga czasu.
Ten krótki film pokazuje tę drogę i pomaga zrozumieć, dlaczego powrót dziecka do rodziny może trwać wiele miesięcy — a czasem znacznie dłużej.
Zobacz tę historię
W Domu Nadziei nie chodzi jedynie o zabranie dziecka z ulicy. Jeśli tylko jest to bezpieczne i możliwe, dążymy do czegoś znacznie ważniejszego: pomóc mu wrócić do własnej rodziny i sprawić, aby ten powrót był trwały.
Nasi pracownicy socjalni odnajdują rodziny, odwiedzają ich domy, starają się zrozumieć, dlaczego dziecko znalazło się na ulicy, i wspólnie z nim oraz jego bliskimi szukają rozwiązania problemów, które do tego doprowadziły. W tym samym czasie chłopiec potrzebuje czasu, aby znów poczuć się bezpiecznie, wrócić do szkoły, odbudować codzienne nawyki i przygotować się do życia w rodzinie.
Nie mierzymy sukcesu tym, jak szybko dziecko opuszcza Dom Nadziei. Najważniejsze jest, czy ono jest gotowe wrócić do domu — i czy dom jest gotowy na jego powrót.
Rok 2025
Liczby nie mówią całej historii, ale pokazują skalę naszej codziennej pracy. Poniższe dane dotyczą 2025 roku.
Zobacz pełne dane za 2025 rok
Wielu chłopców trafiających do nas przez dłuższy czas nie chodziło do szkoły. Niektórzy mają duże zaległości, inni nigdy nie mieli szansy uczyć się regularnie. Pomagamy im wrócić do nauki na poziomie odpowiadającym ich możliwościom – od zajęć wyrównawczych po szkołę podstawową i średnią. Wybranym starszym chłopcom pomagamy również kontynuować naukę w szkołach z internatem i na studiach.

Bliscy większości chłopców mieszkają gdzieś w Zambii – czasem w Lusace, czasem setki kilometrów dalej. Bywa, że chłopiec zna tylko imię babci, nazwę wioski albo kilka szczegółów, które mogą pomóc w poszukiwaniach. Nasi pracownicy socjalni próbują na podstawie tych informacji odnaleźć rodzinę, odwiedzają ją i sprawdzają, czy powrót dziecka jest możliwy i bezpieczny.
Codzienne potrzeby
Dom Nadziei nie otrzymuje stałego finansowania, które pokrywałoby nasze codzienne wydatki. Jedzenie, wynagrodzenia pracowników, szkoła, leczenie, paliwo potrzebne podczas poszukiwania rodzin i utrzymanie całego ośrodka są możliwe dzięki ludziom, parafiom i organizacjom, które decydują się nam pomagać. Nie zawsze wiemy, jakie będą nasze możliwości za kilka miesięcy. Wiemy natomiast, że jutro rano chłopcy muszą dostać śniadanie i pójść do szkoły.
Multimedia
Posłuchaj młodych ludzi związanych z Domem Nadziei i zobacz krótkie filmy przygotowane na podstawie naszego doświadczenia.

Nie jesteśmy w stanie zmienić tego, co wydarzyło się w życiu chłopca, zanim do nas trafił. Możemy jednak zrobić wszystko, żeby kolejne miesiące i lata wyglądały inaczej – żeby miał bezpieczne miejsce, mógł się uczyć, dorastać i, jeśli to możliwe, wrócić do swoich bliskich.
Wesprzyj nas